Fotokowalski.pl w Chrzanowie

Wywoływanie klisz
i negatywów w Chrzanowie
Wróciłeś z wakacji z analogiem w plecaku? A może znalazłeś w szufladzie niewywołaną kliszę po dziadku z 1998 roku? Przynieś ją do nas.
Z wyczuciem wywołamy film, zeskanujemy klatki i przeniesiemy magię analoga na pachnący papier.

Fotografia analogowa
Kiedyś to była codzienność,
dziś – wyjątkowe przeżycie.
To niesamowite napięcie, gdy czekasz, aż klisza zostanie wywołana i zupełnie nie wiesz,
co na niej wyszło. Czy babcia na imieninach miała otwarte oczy? Czy zdjęcie z ogniska nie jest rozmazane?
Wiemy, ile emocji kryje się w tej małej, plastikowej kasetce. Fotografia analogowa to nasza wielka miłość, dlatego traktujemy Twoje rolki z największym szacunkiem. Zadbamy o nie, byś mógł jak najszybciej zobaczyć swoje 36 (a przy odrobinie szczęścia 37!) kadrów.

Co dokładnie robimy?
Standard C-41: Wywołujemy najpopularniejsze kolorowe klisze.
Skan na maila: Zanim wywołamy zdjęcia na papierze, skanujemy je w wysokiej rozdzielczości prosto na Twojego e-maila lub pendrive'a.
Idealne Odbitki: Zdjęcia, które zdecydujesz się wydrukować, robimy w naszej bezchemicznej, suchej technologii (DryLab) – zachowują analogowy klimat, ale zyskują potężną ostrość i czystą biel na krawędziach.

Cennik
Pakiet: Wywołanie + Skanowanie wszystkich klatek na e-mail – 23 zł
Pełen Pakiet:
Wywołanie
+ Skan + Odbitki (1,3 / szt) papierowe z udanych klatek
– [ wyceniamy przy ladzie
od ilości udanych zdjęć! ]
Aparaty jednorazowe 85 - 99 zł

JAK TO DZIAŁA?
Przychodzisz z "materiałem". Wpadasz do nas z kliszą
w kasetce. Jeśli robiłeś zdjęcia jednorazówką – przynieś całą!
Proces w ciemni i na komputerze. My wykonujemy proces chemiczny, suszymy taśmę, a potem skanujemy ją klatka po klatce. Może to potrwać od 2-3 tygodni! Dzieje się tak dlatego bo zbieramy negatywy od klientów aby wywołać je wszystkie na raz.
Odbierasz uśmiech. Dostajesz od nas link do zdjęć na email, a w sklepie czeka na Ciebie pocięty negatyw i piękne, odbitki z naszego DryLaba.

Pytania, które często ratują klisze przed zniszczeniem:
„Skończyłem robić zdjęcia, ale aparat nie chce zwinąć kliszy. Boję się go otworzyć!” > Nie otwieraj klapki pod żadnym pozorem! Jeśli wpadnie tam światło dzienne, spalisz wszystkie zrobione zdjęcia bezpowrotnie. Przynieś nam cały aparat – pójdziemy do całkowicie zaciemnionego pomieszczenia i bezpiecznie wyciągniemy kliszę z aparatu. Nic nie dopłacasz za tę pomoc.
„A co, jeśli okaże się, że aparat był zepsuty i cała klisza jest całkowicie pusta?” > Niestety, w starych aparatach analogowych czasem psuje się naciąg. Jeśli po wywołaniu chemicznym z kasetki wyjdzie nam przezroczysty, pusty pasek plastiku – pobieramy opłatę wyłącznie za sam proces wywołania chemicznego. Nie poniesiesz żadnych kosztów skanowania czy odbitek, których nie ma.

Pytania, które często ratują klisze przed zniszczeniem:
„Znalazłem w piwnicy niewywołaną kliszę po dziadku z lat 90. Da się coś z tego wyciągnąć?” > Warto spróbować! Stara chemia w kliszy z czasem słabnie, więc zdjęcia mogą wyjść nieco „wyprane” z kolorów z dużym ziarnem (tzw. zafarb), ale często udaje się uratować cudowne, rodzinne wspomnienia, których nikt nie widział od 30 lat.

Aparat w dłoń i wpadaj do nas na ul. Krakowskiej 33 – obok piekarni Pawlak i Media Ekspert
W razie wątpliwości (szczególnie tych o zaciętym filmie!), dzwoń od razu: tel. 32 220 16 98